Mocne słowa Wałęsy o Trumpie. "Agent Moskwy, albo wybitny przywódca"
Jak stwierdził Wałęsa, amerykańskiego przywódcę można dziś postrzegać dwojako: "jako zdrajcę albo wyjątkowo inteligentnego lidera", prowadzącego skomplikowaną rozgrywkę geopolityczną.
"Do dziś nie wiem, który z tych dwóch obrazów pasuje do Trumpa"
Wałęsa przyznał, że decyzje podejmowane przez Trumpa silnie polaryzują opinię publiczną na świecie. – Na pierwszy rzut oka wydaje się dziś sługusem Rosji, po prostu zdrajcą. Można tak na to patrzeć – powiedział były prezydent. Jednocześnie zastrzegł, że taka ocena może być uproszczeniem. Według niego działania Białego Domu mogą stanowić element szerszej strategii obliczonej na uniknięcie eskalacji konfliktu z Moskwą.
W opinii Wałęsy polityka USA wobec wojny na Ukrainie może być chłodno skalkulowaną taktyką. Jak ocenił, gdyby Waszyngton jednoznacznie przyłączył się do ostrej, antyputinowskiej narracji, Kreml mógłby zostać zepchnięty do narożnika. – To bardzo sprytna, bardzo przebiegła gra: nie naciskać na Putina, żeby użył broni jądrowej, tylko grać przyjaciela – stwierdził. Były prezydent zasugerował również, że amerykańskie mediacje mogą mieć na celu kupienie Europie czasu na wzmocnienie własnych zdolności obronnych i organizację skuteczniejszego oporu wobec Rosji. – Do dziś nie wiem, który z tych dwóch obrazów pasuje do Trumpa – podsumował.
Rosyjska agentura? Wałęsa snuje domysły
Wątek niejednoznacznej oceny Trumpa, Wałęsa rozwinął także kilka tygodni temu w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "Daily Mail". Noblista przyznał wówczas, że coraz częściej zastanawia się nad prawdziwą rolą amerykańskiego prezydenta w globalnej układance. – Albo jest sowieckim agentem, albo niezwykle utalentowanym politykiem, który

No comments:
Post a Comment